Odpoczywam po umysłowo wyczerpującej sesji i emocjonalnie męczącym pobycie mojego egzotycznego przyjaciela, który z prawidzwą pasją opowiada o nauce tanga (która tkwi w głowie, nie w stopach) i ze łzami w oczach o Małym Księciu. W wieku lat 28 zachował radość i ciekawość świata dziecka, ale też jak dziecko nie potrafi kryć żadnych swoich uczuć i otwarcie okazuje złość na świat, kiedy nie może dostać jakiejś zabawki.
Nie da się oszukać czasu, do czego on uparcie dąży. Ale nie mam serca mu o tym powiedzieć.
Właśnie obejrzałam prześwietny film "GranatowyPrawieCzarny". Choć momentami nieco pozbawiony rozsądku (którego jestem ostatnio, niebywałe, wielką fanką), to wciąż przepięknie ukazujący pewien schemat poszukiwania samego siebie i radzenia z czasem nietypowymi problemami. I, co najważniejsze, udziela jasnej odpowiedzi. Konsekwencje decyzji nie są ważne; niezależnie od nich była najlepsza.
PS. Tytuł wpisu to jednocześnie tytuł tomiku poezji Mikołaja Konczalskiego. Chodził mi on po głowie od około 2 miesięcy, wpadł nagle na wykładzie z historii literatury (gdzie mi te myśli błądzą?) i dziś zupełnym przypadkiem trafiłam na tę małą i niepozorną książeczkę podczas porządków.
Lubię, jak rzeczy same mnie znajdują.
They were boys with their cars, summer jobs
Oh my God
Are you one of them?
Sufjan Stevens, John Wayne Gacy, Jr.
Oh my God
Are you one of them?
Sufjan Stevens, John Wayne Gacy, Jr.

hello my friend! warm greeting ^^!
BeantwoordenVerwijderenyour blog looks nice 0_0
by the way,
if you need to find unique fonts, you can go to our website.
best regards;